Święta coraz bliżej a za oknami wciąż szaro, ciemno i nie widać śniegu. Aby poczuć magię świąt najlepiej upiec coś z dodatkiem przyprawy piernikowej, która wypełni swoim aromatem całe mieszkanie.
Tym razem padło na babeczki, do których dodałam jeszcze suszone śliwki. Babeczki w smaku przypominają mi pierniczki serduszka z marmoladą śliwkową. Nie są puszyste jak tradycyjne babeczki tylko bardziej zbite jak prawdziwy piernik. Z czekoladowymi ozdobami będą prawdziwym smakołykiem dla łasuchów :)

